obrazek
Hiszpanie są bardzo ciepłymi i przyjaznymi ludźmi, lubią się przytulać i całować na powitanie, tak więc kiedy przyjechali po nas na lotnisko w Vigo, nie bardzo wiedziałam co robić... wyciągnęłam do Nerei rękę, a ona zamiast tego od razu zarzuciła mi ręce na szyje i ucałowała mnie w policzek. Taka wylewność jest niespotykana u nas w Polsce, ale u nich to zupełnie normalne. I tak oto zaczęła się trzydniowa przygoda z hiszpańską kulturą. Nie sposób opisać wszystkiego co robiliśmy przez ten czas – dnie wydawały sie być za krótkie a chwile zbyt ulotne. Jednak to co zapamiętam na zawsze, to te uśmiechnięte twarze i wszechobecna życzliwość i radość. Chwile, których nie zapomnę - nad pięknym, surowym oceanem, gdzie spacerowaliśmy i fale akompaniowały szumem naszym rozmowom. Natomiast w Santiago de Compostela najpierw mieliśmy okazję zobaczyć od środka piękną katedrę, w której spoczywał św. Jakub i pomodlić się przed jego grobem, a następnie zwiedziliśmy jej dach (z bardzo zabawnym przewodnikiem, od którego wiele się dowiedzieliśmy). Tego samego dnia czekała nas pożegnalna zabawa zorganizowana dla nas przez kochanych Hiszpan – z muzyka i tradycyjnym poczęstunkiem. Uczyliśmy ich krakowiaka i poloneza, a oni nas uczyli swoich tańców narodowych, zaś gdy się zmęczyliśmy – usiedliśmy razem i długo rozmawialiśmy. Mimo, że słabo znali język angielski, dogadywaliśmy się bardzo dobrze. Dzień zakończył się znakomicie, ale nie był to jeszcze koniec naszej przygody – następnego poranka, zanim wyjechaliśmy na lotnisko, spędziliśmy trochę czasu w szkole. Dla Hiszpan nie był to normalny dzień pracy i nauki – był to dzień, w którym świętowali karnawał! Wszyscy byli przebrani, a niektóre stroje były na prawdę śmieszne i pomysłowe. Gdy nastał czas pożegnań, nie obyło się bez łez – wszystkim nam ciężko było się rozstać. Gdy odjeżdżaliśmy w kierunku Vigo, Hiszpanie jeszcze nam machali.

 Ilość odsłon [1408]  27 czerwca 2011 07:16  Autor: aleksis.
Copyright © 2008 Cynki. Created by CybNet. All rights ® reserved.